Jeśli czujesz, że jesteś traktowany niesprawiedliwie ze względu na płeć, kolor skóry czy orientację seksualną, albo po prostu gorzej niż inni, lub gdy po prostu chcesz porozmawiać i potrzebujesz wsparcia, to możesz to zrobić na stronie rowna.pwr.edu.pl.
Zielone laboratorium dobrostanu

Pokój relaksu i laboratorium w jednym. Na Wydziale Inżynierii Środowiska powstał „Zielony zakątek”, w którym badane są parametry mikroklimatu i ich wpływ na ludzi w pomieszczeniach bez okien i dostępu światła słonecznego. A ponieważ około 90 proc. naszego życia spędzamy w zamkniętych przestrzeniach, to utrzymujące się w nich warunki są kluczowe dla naszego samopoczucia, zdrowia i produktywności.
Koordynatorkami badań są dr inż. Sylwia Szczęśniak i dr inż. Marta Daleczko-Gorzała z Wydziału Inżynierii Środowiska, a w projekt zaangażowane jest Koło Naukowe Energy Loop. Członkowie koła, dr inż. Łukasz Stefaniak, mgr inż. Agnieszka Grabka oraz studentki Weronika Jaskóła, Weronika Żyta i Natalia Wojciaczyk, a do niedawna również dr inż. Małgorzata Małyszko, są odpowiedzialni za prowadzenie badań i utrzymanie roślinności.
Czym właściwie jest mikroklimat i dlaczego nas dotyczy?
Mikroklimat wnętrz to, w dużym skrócie, zespół parametrów fizycznych i chemicznych powietrza utrzymujących się w pomieszczeniu. Wszystkie te parametry decydują m.in. o tym, czy w budynkach czujemy się pełni energii, czy szybko się męczymy albo zaczynamy odczuwać dyskomfort.
– W socjologii i trendach marketingowych funkcjonuje pojęcie „Indoor generation”, które odnosi się do naszego zamknięcia w przestrzeni zabudowanej. Zadaniem inżynierów i badaczy, jest więc stworzenie takich warunków mikroklimatu w pomieszczeniach, które będą dla użytkowników najbardziej korzystne, w których będziemy czuć się komfortowo i zdrowo, a nasza praca będzie wydajna. Nie jest to proste, bo wpływ na nasze samopoczucie ma szereg różnych czynników, również osobowych, które nie zawsze są od nas zależne – mówi dr inż. Marta Daleczko-Gorzała.
Warto dodać, że zdrowy mikroklimat to nie tylko minimalizowanie dyskomfortu termicznego, lecz także wsparcie dla naszego układu odpornościowego i nerwowego. Przykładowo utrzymanie wilgotności względnej powietrza w pomieszczeniu w okresie zimowym na poziomie 30% chroni przed wysychaniem śluzówek, które są pierwszą linią obrony przed wirusami. Natomiast w okresie letnim, wilgotność względna mniejsza niż 60% ogranicza uczucie duszności, które związane jest z brakiem możliwości ochłodzenia organizmu poprzez odparowanie potu.

Roślinny „recykling” i technologia w służbie natury
Na potrzeby badań jedno z pomieszczeń w budynku C-6 zostało przekształcone w pokój relaksacyjny, będący zarazem laboratorium badawczym, w którym mikroklimat jest rozkładany na czynniki pierwsze. W „Zielonym zakątku” nie ma okien, ale zamontowano w nim specjalistyczne oświetlenie imitujące promieniowanie słoneczne, które jest sterowane w cyklach dobowych. W pomieszczeniu słychać kojące dźwięki, które mają poprawić ogólne odczucie użytkowników.
W ramach projektu prowadzony jest monitoring m.in. temperatury i wilgotności względnej powietrza, stężenia dwutlenku węgla, prędkości przepływu powietrza. Planowana jest także rozbudowa układu pomiarowego o parametry świetlne i akustyczne, w tym barwę światła oraz poziom hałasu.
– Chcemy sprawdzić, jak różnego rodzaju systemy wentylacji, wspomagane roślinami oraz oświetleniem i muzyką mogą wpływać na kształtowanie mikroklimatu i na samopoczucie przebywających w pomieszczeniu ludzi. Dodatkowo spróbujemy przeanalizować, przy jakim „zazielenieniu” pomieszczenia parametry, takie jak wilgotność względna, stabilizują się bez udziału systemów mechanicznych, co w przyszłości może pozwolić na ograniczenie pracy energochłonnych urządzeń technicznych – wyjaśnia dr inż. Sylwia Szczęśniak.
To właśnie zieleń, poza specjalistycznym sprzętem pomiarowym, ma być kluczowym elementem całego pomieszczenia. Wiele roślin pochodzi z „recyklingu” – są to okazy odzyskane lub przekazane przez społeczność akademicką, które pod opieką studentów zyskały drugie życie. Specjalistyczne lampy, imitujące światło słoneczne, nieodpłatnie dostarczyła firma FESMA Jarosław Małyszko.
– Chcemy, żeby „Zielony zakątek” stał się dla studentów strefą relaksu, w której można usiąść, odpocząć, posłuchać muzyki albo spokojnie popracować, a przy okazji wziąć udział w projekcie badawczym. Już teraz mamy tutaj maty do ćwiczeń, planszówki i pufy – dodaje Wiktoria Jaskóła, prezeska Koła Naukowego Energy Loop.
Projekt „Zielony zakątek” jest dopiero na wstępnym etapie, dlatego z pomieszczania mogą obecnie korzystać studenci działający w kole naukowym, ale docelowo ma on służyć szerszej społeczności akademickiej.
Komfort to kwestia indywidualna
Czy jednak da się znaleźć idealną proporcję temperatury, wilgotności, oświetlenia i muzyki, które odpowiadałoby wszystkim? Okazuje się, że nie jest to takie proste, a komfort jest kwestią niezwykle indywidualną. Nawet jeśli aparatura wskazuje „idealne” parametry, zawsze istnieje tzw. odsetek niezadowolonych, który „książkowo” nie powinien przekraczać 10% grupy użytkowników pomieszczenia.
– To, jak odbieramy warunki cieplne w pomieszczeniu, zależy od rodzaju wykonywanej aktywności, naszego metabolizmu, ubioru – który w razie potrzeby możemy w pewnym zakresie modyfikować, czasu jaki spędzamy w pomieszczeniu, gdzie byliśmy i co robiliśmy 10 minut wcześniej, a także od poziomu stresu w danym czasie, stopnia wypoczęcia, czy naszego stanu psychicznego – tłumaczy dr inż. Marta Daleczko-Gorzała. – Dlatego w „Zielonym zakątku” nie tylko będziemy mierzyć różne parametry mikroklimatu, ale planujemy również prowadzić ankiety wśród użytkowników. To pozwala stworzyć pełniejszy obraz tego, jak zaprojektować warunki wewnętrzne, które będą służyły jak najszerszej grupie osób – dodaje.
Na świecie więcej uwagi poświęca się na badania nad mikroklimatem wnętrz niż w Polsce. Okazuje się, że prawidłowe warunki wewnątrz budynków mają bezpośrednie przełożenie na efektywność i wydajność pracy. Należy jednak pamiętać o tym, że właściwy mikroklimat musi iść w parze z efektywnością energetyczną i ograniczoną do minimum emisją CO2.
– Wykorzystanie roślin do naturalnego nawilżania i chłodzenia powietrza może znacząco obniżyć zużycie energii przez system klimatyzacji. Poprzez lepsze zarządzanie pracą wentylatorów budynki mogą stać się bardziej przyjazne dla środowiska. Pracownik przebywający w pomieszczeniu o właściwym mikroklimacie popełnia mniej błędów i jest bardziej kreatywny, co ma wymierną wartość ekonomiczną dla każdej organizacji – podkreśla dr inż. Sylwia Szczęśniak.
mic

