Jesteśmy najlepszą techniczną i zarazem drugą uczelnią – spośród wszystkich – w Polsce w zapewnianiu naszym absolwentom najlepszego startu na rynku pracy – tak wynika z rankingu „Rzeczpospolitej”, przygotowanego na podstawie badania „Ekonomiczne Losy Absolwentów (ELA)” oraz danych ZUS.
Wspomnienie o doktorze Stanisławie Roguskim
14 września zmarł dr Stanisław Roguski, wieloletni pracownik Politechniki Wrocławskiej. Miał 67 lat. Pozostanie w naszej pamięci jako ceniony dydaktyk, życzliwy w relacjach z innymi ludźmi, wspaniały kolega – wspominają jego współpracownicy
Dr Stanisław Rogulski ukończył studia matematyczne na Uniwersytecie Warszawskim, ale swoje zawodowe życie związał z Politechniką Wrocławską. Pracował w Instytucie Matematyki, Instytucie Matematyki i Informatyki na Wydziale Podstawowych Problemów Techniki, a ostatnio na Wydziale Matematyki.
Był specjalistą z zakresu podstaw matematyki i już trzy lata po ukończeniu studiów obronił pracę doktorską na Uniwersytecie Wrocławskim pt. ''Definiowalność w teorii mnogości Zermelo-Fraenkla dla języków rozszerzonych'' pod kierunkiem prof. Bogdana Węglorza. Od 1973 r. kontynuował pracę naukową w Zespole Teorii Mnogości i Podstaw Matematyki w Instytucie Matematyki Politechniki Wrocławskiej, we współpracy z dr. Andrzejem Zarachem.
Opublikował osiem prac w czasopismach matematycznych, był współorganizatorem kilku międzynarodowych konferencji naukowych w Karpaczu poświęconych podstawom matematyki i teorii mnogości. Był też bardzo zaangażowanym nauczycielem akademickim i autorem licznych niestandardowych zadań matematycznych.
Wykładał na wielu wydziałach Politechniki Wrocławskiej, przez szereg lat także w filii Politechniki Wrocławskiej w Wałbrzychu. Prywatnie, pasjonat brydża i miłośnik górskich wędrówek. Pozostawił w żałobie żonę Danutę i trzech synów Henryka, Franciszka i Grzegorza.
Zmarłego wspominają współpracownicy, przyjaciele oraz rodzina:
- Po seminariach w dawnym budynku Instytutu Matematyki, często można było spotkać Stanisława wśród członków zespołu dyskutujących do późna nad różnymi problemami teorii mnogości.
- Staszek był zapalonym brydżystą. Często można go było spotkać siedzącego nad rozkładem kart z miesięcznika „Brydż” i zastanawiającego się, jak wygrać proponowany kontrakt.
- Autor niestandardowych zadań pobudzających myślenie. Prowadzenie ćwiczeń do jego wykładów było przyjemnością.
- Tato uwielbiał wycieczki górskie, zwiedził praktycznie wszystkie polskie pasma od Bieszczad aż po Karkonosze. Słuchał muzyki lirycznej śpiewanej przez rosyjskich bardów takich jak: Bułat Okudżawa czy Władimir Wysocki - w ostatnich zaś latach pokochał szanty śpiewane między innymi przez Andrzeja Koryckiego i Dominikę Żukowską.
Msza św. żałobna i ceremonia pogrzebowa odbędą się w sobotę, 23 września, o godz. 12.00 na cmentarzu komunalnym przy ul. Kiełczowskiej 90 we Wrocławiu.
red
