Jesteśmy najlepszą techniczną i zarazem drugą uczelnią – spośród wszystkich – w Polsce w zapewnianiu naszym absolwentom najlepszego startu na rynku pracy – tak wynika z rankingu „Rzeczpospolitej”, przygotowanego na podstawie badania „Ekonomiczne Losy Absolwentów (ELA)” oraz danych ZUS.
W hołdzie pomordowanym profesorom lwowskim

W lipcu 1941 r. we Lwowie żołnierze niemieccy aresztowali, a następnie rozstrzelali 45-osobową grupę profesorów oraz członków ich rodzin. W sobotę pod Pomnikiem Martyrologii Profesorów Lwowskich odbyły się uroczystości upamiętniające 85. rocznicę mordu.
Obchody rozpoczęły się od mszy świętej w akademickim kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego. Główne uroczystości zorganizowano pod Pomnikiem Martyrologii Profesorów Lwowskich, znajdującym się na Skwerze prof. Idaszewskiego.

W swoim przemówieniu prof. Arkadiusz Wójs, rektor Politechniki Wrocławskiej, zwrócił uwagę, że uroczystości pod pomnikiem są organizowane dwa razy w roku. W listopadzie, w trakcie obchodów święta nauki, gdy celebrowane jest jej odrodzenie w powojennym Wrocławiu, oraz 4 lipca, w rocznicę, która przypomina o tragicznych wydarzeniach z 1941 r.
– Ten mord był próbą zniszczenia akademickiego Lwowa, jednego z najważniejszych ośrodków myśli nie tylko polskiej, ale i europejskiej. Możliwość pracy i kształcenia studentów na wolnej Politechnice Wrocławskiej jest wielkim przywilejem, który należy doceniać, szczególnie w obliczu niepokojących wydarzeń za naszą wschodnią granicą – mówił rektor.

Michał Jaros, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, w trakcie swojego wystąpienia przypomniał, że to wychowankowie zamordowanych profesorów dotarli do Wrocławia i tworzyli tu społeczność akademicką, w tym Politechnikę Wrocławską, gdzie odbył się pierwszy powojenny wykład w języku polskim.
– Mord został zaplanowany jako element likwidacji narodu polskiego poprzez zniszczenie jego elit intelektualnych. Nie możemy o tym zapomnieć i dlatego w rocznicę tych wydarzeń stajemy pod tym pomnikiem – mówił minister. – Kto 85 lat temu myślał o tym, że tradycja profesorów lwowskich będzie kultywowana we Wrocławiu, mieście zarządzanym wtedy przez hitlerowców? Nikt się tego nie spodziewał, ale dziś tu jesteśmy, w wolnym mieście, w wolnej Polsce. Oddajmy hołd pomordowanym. Cześć ich pamięci – dodał.

Kwiaty pod pomnikiem złożyli: Michał Jaros, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, poseł Krzysztof Mieszkowski, Michał Mazur i Mateusz Żak, wiceprezydenci Wrocławia, Marek Łapiński, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, przedstawiciele władz samorządowych, rektor i prorektorzy Politechniki Wrocławskiej wraz z rektorami seniorami, dziekanami i przewodniczącymi rad dyscyplin, a także delegacje wrocławskich uczelni, szkół oraz stowarzyszeń naukowych i kresowych.
Hołd poległym oddała kompania honorowa Akademii Wojsk Lądowych im. gen. Tadeusza Kościuszki we Wrocławiu, a oprawę muzyczną zapewniła orkiestra Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

W 1941 roku profesorowie lwowskich uczelni i ich rodziny (razem 45 osób) zostali rozstrzelani w pobliżu Politechniki Lwowskiej zaraz po wkroczeniu Niemców do Lwowa. Wśród zabitych byli m.in. Roman Longchamps de Bérier, rektor Uniwersytetu Jana Kazimierza, i jego trzej synowie, prof. Kazimierz Bartel, premier RP, prof. Kasper Weigel, rektor Politechniki Lwowskiej, prof. Antoni Cieszyński, twórca polskiej stomatologii, i Tadeusz Boy-Żeleński, poeta, tłumacz i lekarz.
Kaźń przeszła do historii Polski pod nazwą mordu profesorów lwowskich, przy zastrzeżeniu, że ofiarą tej zbrodni padli również docenci wyższych uczelni Lwowa oraz członkowie rodzin i współlokatorzy naukowców.
mic

