Jeśli czujesz, że jesteś traktowany niesprawiedliwie ze względu na płeć, kolor skóry czy orientację seksualną, albo po prostu gorzej niż inni, lub gdy po prostu chcesz porozmawiać i potrzebujesz wsparcia, to możesz to zrobić na stronie rowna.pwr.edu.pl.
Rozproszony skansen z nagrodą za najlepszy dyplom

Absolwentka Politechniki Wrocławskiej zdobyła nagrodę w konkursie im. prof. Jana Zachwatowicza na najlepsze prace dyplomowe w zakresie konserwacji i restauracji zabytków za rok 2025. Doceniono ją za pracę proponującą „rozproszony skansen” jako model ochrony dziedzictwa architektury sudeckiej.
Polski Komitet Narodowy Międzynarodowej Rady Ochrony Zabytków ogłosił wyniki Konkursu im. Profesora Jana Zachwatowicza dla studentów wyższych szkół architektonicznych, artystycznych i konserwatorskich. Udział w nim mogą brać prace magisterskie twórczo podejmujące problematykę ochrony dziedzictwa kulturowego, obronione w bieżącym lub minionym roku kalendarzowym i rekomendowane przez uczelnie.
Jedną z trzech równorzędnych głównych nagród przyznano pracy Weroniki Piotrowskiej, absolwentki specjalności Architektura i Urbanistyka na Wydziale Architektury PWr. Pracę „Między trwaniem a zanikaniem: rozproszony skansen architektury sudeckiej jako forma ochrony dziedzictwa” wykonała pod kierunkiem dr. inż. arch. Wojciecha Januszewskiego.

Wyróżnienie w konkursie zdobyła praca Katarzyny Kasprzak, także absolwentki W1, „Poza świat(ł)em. Architektura odosobnienia i uziemienia między ruinami dawnej osady Budniki w Karkonoszach”, wykonana pod kierunkiem dr inż. arch. Elżbiety Komarzyńskiej-Świeściak.
Ochrona architektury czy budowa elektrowni
– Byłam uczestniczką i współkoordynatorką projektu badawczego „Architektura sudecka” Koła Naukowego HabitatNOW! – mówi Weronika Piotrowska. – W jego ramach braliśmy udział w ekspedycjach naukowych w Kotlinie Kłodzkiej, dokumentując zanikającą architekturę regionalną. Bezpośredni kontakt z tym krajobrazem i świadomość, jak szybko on znika, były dla mnie impulsem do podjęcia tematu pracy – wyjaśnia.
W swojej pracy szukała sposobu, w jaki można dziś chronić dziedzictwo architektury regionalnej Sudetów. Interesowało ją nie tylko zachowanie pojedynczych budynków, ale przede wszystkim relacja między architekturą, krajobrazem i pamięcią miejsca.
– Zaproponowałam koncepcję „rozproszonego skansenu”, modelu ochrony dziedzictwa opartego na sieci obiektów funkcjonujących w realnej strukturze wsi, a nie w zamkniętej przestrzeni muzealnej – tłumaczy Weronika Piotrowska. – Poza przeniesionymi obiektami, częścią projektu było Centrum Ochrony Dziedzictwa, czyli zaprojektowany przeze mnie współczesny zespół architektoniczny, pełniący funkcje edukacyjne, społeczne i rzemieślnicze – dodaje.
Projekt zlokalizowała we wsi Młoty w gminie Bystrzyca Kłodzka, której dalsze istnienie stoi jednak pod znakiem zapytania. Od lat przygotowane są plany zalania tej wsi i części doliny pod budowę wielkiej elektrowni szczytowo-pompowej. Ze względu na te plany, w Młotach przez lata nie powstawała nowa zabudowa niespójna z lokalnym krajobrazem i architekturą regionu. W przeciwieństwie do wielu innych miejscowości Sudetów, zachował się tam czytelny układ historycznej wsi dolinnej oraz kilka cennych przykładów architektury regionalnej.

Skansen tętniący życiem
Dlatego Weronika Piotrowska uznała, że w tym miejscu relokowane budynki mogłyby stać się autentyczną częścią życia miejscowości, a nie jedynie muzealną ekspozycją.
– Zależało mi na tym, żeby architektura funkcjonowała tam jako element codzienności, miejsce pracy mieszkańców, warsztatów, spotkań i edukacji. Cała sieć zabytkowych obiektów oraz Centrum Ochrony Dziedzictwa miały stać się impulsem do ponownego ożywienia miejscowości i stworzenia nowego miejsca integrującego społeczność oraz odwiedzających – podkreśla laureatka.
Szczególnym wyzwaniem było dla niej znalezienie równowagi między ochroną dziedzictwa a projektowaniem współczesnej architektury. Nie chciała tworzyć romantycznej stylizacji ani rekonstrukcji, ale spróbować zrozumieć logikę architektury sudeckiej – jej proporcje, relację z terenem czy sposób pracy materiału – i przełożyć ją na współczesny język projektowy.
Dużym wyzwaniem był też temat translokacji budynków i pytanie o autentyczność miejsca, w czym pomocne były zarówno badania terenowe, jak i analiza przykładów europejskich skansenów oraz literatura dotycząca ochrony krajobrazu kulturowego.

Relacja człowieka z miejscem
W warstwie badawczej projekt powstał na bazie dokumentacji terenowej z badań Koła Naukowego HabitatNOW! Dzięki zebranym danym oraz wsparciu dr. inż. arch. Wojciecha Januszewskiego, opiekuna koła i zarazem promotora pracy laureatki, mogła ona oprzeć projekt także na realnym poznaniu konstrukcji, proporcji i relacji budynków z krajobrazem.
Istotne było dla niej pokazanie, że architektura może być narzędziem ochrony dziedzictwa i budowania lokalnej tożsamości, a nie jedynie estetycznym odniesieniem do przeszłości.
– Dziedzictwo architektoniczne jest zapisem relacji człowieka z miejscem. Jeśli pozwolimy jej zniknąć, zniknie też część tej historii. Dziś architektura sudecka znajduje się między trwaniem a zanikaniem i to od naszych decyzji zależy, po której stronie tej granicy się znajdzie – podsumowuje Weronika Piotrowska.

