Nasi naukowcy oraz specjaliści z Extremo Technologies wysłali w kosmos ekstremofilne mikroglony wulkaniczne. Zabrał je tam polski astronauta Sławosz Uznański-Wiśniewski. Wszytko po to, by zbadać, jak glony zniosą tak ekstremalne warunki.
Studenci z W6 przemierzyli Bałkany. O swojej ekspedycji opowiedzą wystawą i wykładami
Ekspedycja Bałkany 2015 jest pierwszą tak dużą wyprawą SKN Górnik od lat. Studenci postanowili obejrzeć na własne oczy to, o czym uczą się z akademickich podręczników. – Wprawdzie podczas studiów odbywamy praktyki kierunkowe, ale mamy poczucie, że to daje nam zaledwie zarys wiedzy o górnictwie. A my chcemy wiedzieć więcej. Stąd nasza wyprawa – opowiada Norbert Kowalik, przewodniczący koła. –Założyliśmy sobie, że zobaczymy m.in. technologie i systemy wydobycia, których nie mielibyśmy szans obejrzeć w Polsce, bo albo od dawna nie ma już ich w naszym kraju, albo też nigdy ich tutaj nie wykorzystywano. Poza tym chcieliśmy przyjrzeć się na miejscu rozwiązaniom, które znamy z zajęć. I tak np. w słoweńskiej zabytkowej kopalni rtęci w miejscowości Idrija miałem okazję obejrzeć hydrauliczne systemy transportowe, o których uczyłem się na Politechnice zaledwie kilka miesięcy wcześniej i znałem je jedynie z ilustracji w książce.
Studenci przemierzyli Słowenię, Chorwację, Czarnogórę, Albanię, Grecję, Macedonię, Kosowo, Serbię i Węgry. Odwiedzili m.in. albańskie kopalnie –podziemną „Munella”(niedaleko miejscowości Puka), w której wydobywa się miedź, odkrywkęwęgla brunatnego „Rudnik Uglja”w miejscowości Pljevlja i działającą obok niej elektrownię, a także odkrywkową kopalnię cynku i ołowiu „Gradir Montenegro”w Czarnogórze.

Uczestnicy wyprawy odwiedzili tam również firmę zajmującą się naprawą i konserwacją sprzętu górniczego – m.in. wiertnic, koparek jednonaczyniowych, wodzideł, pomp hydraulicznych, kompresorów, sprężarek i agregatów prądotwórczych.
Wyprawa była także okazją do przyjrzenia się zróżnicowanej geologii Bałkanów. Jej uczestnicy wybrali się m.in. do słoweńskich Jaskiń Szkocjańskich i serbskiego Diabelskiego Miasta (ĐavoljaVaroš), czyli przyrodniczego rezerwatu znajdującego się w okolicy miejscowości Kuršumlija w paśmie gór Radan. Znajduje się tam ponad 200 skalnych form powstałych w wyniku erozji i wietrzenia. Mają od dwóch do 15 metrów, a ichszczyty zdobią kamienne czapki. Kolumny i iglice zostały uformowane z głazów andezytowych, a proces erozji trwa tam stale, tworząc nowe formy skalne.
- W różnych miejscach na naszej trasie zebraliśmy wiele próbek, np. z dna rzeki Socaw Alpach Julijskich, próbek węgla brunatnego wPljevljiczy miejscowych minerałów – opowiada Norbert Kowalik. – Część zamierzamy poddać analizom, inne pobraliśmy z myślą o stworzeniu ekspozycji w budynku Geocentrum. Mamy np. kryształ chalkopirytu w stadium krystalizacji, którą trudno byłoby znaleźć w Polsce.
Studenci mieli także okazję poznać załogę czarnogórskiej kopalni Gradir Montenegro zarządzanej przez polską spółkę Zakłady Górniczo-Hutnicze „Bolesław”, zarząd kopalni w Pljevlji, a nawet Głównego Inspektora Górnictwa w Czarnogórze. W Albanii spotkali się z dziekanem Wydziału Geologii i Górnictwa i naukowcami z Uniwersytetu w Tiranie, a także swoimi rówieśnikami, którzy w przyszłości chcą zostać górnikami.

- Wyprawa wprawdzie się zakończyła, ale dla nas to wcale nie koniec – podkreśla Norbert. – Planujemy teraz wiele inicjatyw, które wynikają z naszej ekspedycji. Przede wszystkim pracujemy nad wystawą zdjęć z miejsc, które odwiedziliśmy. Kilkadziesiąt fotografii pokażemy w budynku Geocentrum jeszcze w tym roku. Chcemy podzielić się wnioskami z ekspedycji podczas otwartych wykładów dla studentów. Już opowiadaliśmy o nich m.in. na studenckiej konferencji naukowej Geo-Flow w Jarnołtówku. Mam też nadzieję, że uda mi się zrelacjonować wyprawę na kilku festiwalach podróżniczych, a być może także wydać album, który mógłby służyć studentom jako pewnego rodzaju pomoc naukowa.
Już dziś studenci myślą też o tym, by podobny wyjazd zorganizować w kolejne wakacje.
Ekspedycję Bałkany 2015 wsparł Wydział Geoinżynierii, Górnictwa i Geologii oraz Fundacja KGHM Polska Miedź, a także firmy Carol i HD-Print. Więcej zdjęć z wyjazdu na profilu facebookowym wyprawy.
Lucyna Róg
