Należymy do sieci uniwersytetów europejskich Unite!. W sojuszu współdziałają ze sobą studenci i naukowcy z dziewięciu różnych uczelni z Austrii, Portugalii, Hiszpanii, Włoch, Francji, Szwecji, Finlandii, Niemiec i Polski.
Rakieta z PWr na podium konkursu w USA!

Stworzona przez koło naukowe PWr in Space rakieta R5 Aurora zajęła drugie miejsce podczas międzynarodowych zawodów Spaceport America Cup. Nasi studenci i studentki wystartowali w kategorii rakiet z napędem hybrydowym, których zadaniem jest polecieć na wysokość 10 tys. stóp.
Prawie rok przygotowań i pracy nad stworzeniem rakiety. Następnie niemal tydzień rywalizacji ze 120 zespołami z całego świata w miejscowości Las Cruces w Nowym Meksyku. Efekt? Drugie miejsce w kategorii 10k SRAD Hybrid.
Konkurencja polega na wyniesieniu rakiety – przy pomocy silnika autorskiej produkcji, zasilanego paliwem hybrydowym – na wysokość dokładnie 10 tysięcy stóp (około 3 048 metrów). Za każdy metr powyżej lub poniżej limitu drużyna otrzymywała punkty karne.
Do USA wybrało się łącznie 15 osób reprezentujących naszą uczelnię. Zabrali ze sobą mierzącą cztery metry długości i ważącą (po zatankowaniu) 33 kg rakietę R5 Aurora. Zbudowana z włókna węglowego konstrukcja różni się trochę od swojej zeszłorocznej poprzedniczki - „Pink Panther”. – Dokonaliśmy kilku zmian w strukturze rakiety, jej butli oraz zmodyfikowaliśmy system elektroniczny. Do tego przebudowaliśmy główny komputer zarządzający całością i stworzyliśmy całkiem nową, 12-metrową wyrzutnię – wyjaśnia Liliya Sizhuk, szefowa KN PWr in Space.
Członkowie koła sami zaprojektowali rakietę i samodzielnie zbudowali każdy jej element. Nazwa nawiązuje do zorzy polarnej, dlatego całość została oklejona specjalną, różnokolorową, mieniącą się folią.
Stabilny lot w trudnych warunkach
Amerykańskie zawody trwały tydzień. Całość rozpoczęła się od rejestracji, przeglądu dopuszczającego rakiety do startu oraz dnia informacyjnego. Kolejne dni to próby na tzw. launchpadzie, z którego wystrzeliwuje się rakiety.
– Dla wszystkich drużyn sporym utrudnieniem w tym roku była pogoda – opowiada Liliya Sizhuk. – Porywisty, momentami huraganowy wiatr, do tego temperatura osiągająca 40 stopni w cieniu nie sprzyjały przygotowaniom. Dlatego tym bardziej jesteśmy dumni, że nasz zespół tak sprawnie przebrnął przez wszystkie konkurencje, a rakieta w trakcie lotu była bardzo stabilna. Chociaż muszę przyznać, że poleciała trochę niżej niż oczekiwaliśmy – dodaje.
Na sumaryczny wynik w zawodach składają się także złożone wcześniej przez wszystkie drużyny raporty techniczne (Progress Update) i marketingowe. Dodatkowo zespoły mogły przeprowadzić w trakcie lotu autorski projekt naukowy. Na pokładzie Aurory umieszczona została specjalna mieszanka, opracowana przy współpracy z Kołem Naukowym M3. Według założeń obu kół naukowych miała się ona wymieszać, a po lądowaniu ma zostać przebadana.
Najwięcej punktów i pierwsze miejsce w kategorii 10k SRAD Hybrid zdobyła – podobnie jak przed rokiem – drużyna Politechniki w Montrealu. W sumie o zwycięstwo w tej grupie walczyło osiem zespołów z Polski, USA i Kanady.
– Teraz przed nami czas na wprowadzenie kilku modyfikacji i poprawek w Aurorze, a następnie zabierzemy się za budowanie nowej konstrukcji. Naszym celem jest stworzenie rakiety napędzanej paliwem ciekłym – mówi Liliya Sizhuk
Zawody Spaceport America Cup organizują wspólnie Spaceport America – komercyjny port kosmiczny zbudowany przez Virgin Galactic w stanie Nowy Meksyk w USA – oraz stowarzyszenie Experimental Sounding Rocket Association (ESRA).

