TWOJA PRZEGLĄDARKA JEST NIEAKTUALNA.

Wykryliśmy, że używasz nieaktualnej przeglądarki, przez co nasz serwis może dla Ciebie działać niepoprawnie. Zalecamy aktualizację lub przejście na inną przeglądarkę.

 

Studenci zaprezentowali LEM-a Falcona, czyli Lekki Elektryczny Motocykl Crossowy

Data: 28.06.2017 Kategoria: aktywność studencka

Na początku lipca reprezentanci Politechniki Wrocławskiej zmierzą się z drużynami z kilku europejskich uniwersytetów w zawodach Smart Moto Challenge w Barcelonie. Studenci wystartują w nich z motocyklem LEM Falcon – swoją najnowszą konstrukcją

lemfalcon1.jpgNad Falconem pracowali od października. Najpierw projektując motocykl, a następnie spawając oprzyrządowanie konieczne do jego zbudowania, by wreszcie stworzyć jego poszczególne elementy –ramę, baterię, poszycie itd.

12 zespołów powalczy o zwycięstwo

Tegoroczny LEM – czyli Lekki Motocykl Elektryczny – jest pojazdem crossowym, czyli przystosowanym do jazdy poza utwardzonymi ścieżkami, często na terenach z dużymi nierównościami. W Barcelonie LEM Falcon zmierzy się 11 innymi elektrycznymi motocyklami crossowymi zaprojektowanymi przez studentów z Rosji, Ukrainy, Hiszpanii i Polski. Konkurs zacznie się w czwartek 6 lipca i potrwa do soboty 9 lipca. 

- Czekają nas konkurencje rozgrywane zarówno na asfaltowym torze, jak i na offroadowych trasach Circut de Catalunya – opowiada Wojciech Pawlak, prezes Koła Naukowego Pojazdów i Robotów Mobilnych, którego członkowie od sześciu lat projektują motocykle elektryczne i startują z nimi w Smart Moto Challenge. – Jak co roku ze względu na nowe wymagania wobec motocykla, projektowaliśmy go od zera, zwracając szczególną uwagę na te elementy, które są bardzo istotne w motocyklach crossowych. W praktyce oznaczało to m.in. stworzenie o wiele sztywniejszej konstrukcji w porównaniu do ubiegłorocznej, czyli LEM-a Bulleta przystosowanego do wymagań pracy policjanta.

lemfalcon6.jpgW Falconie silnik znalazł się nie w piaście tylnego koła, a w środku ramy. Sama rama jest dużo bardziej skomplikowana od tych zaprojektowanych dla poprzednich LEM-ów. Motocykl ma też autorski projekt układu dźwigni, który był tematem pracy inżynierskiej jednego z członków zespołu.

- Musieliśmy także zaprojektować odpowiednio wielki prześwit, by rama motocykla w czasie jazdy nie zahaczała o kamienie czy inne wystające elementy – opowiada Paweł Stabla, lider zespołu pracującego nad tegorocznym LEM-em. –Standardowo wzięliśmy również pod uwagę ergonomię jazdy kierowcy i dlatego inaczej zaprojektowaliśmy podnóżki, siedziska czy ustawienie kierownicy, tak by wszystkie te elementy sprzyjały skupieniu kierowcy i stabilnemu utrzymywaniu się na motocyklu. 

Estetyka także ważna

Studenci samodzielnie zbudowali także baterię zasilającą pojazd, zgrzewając poszczególne jej ogniwa. – Musieliśmy opracować technologię tych połączeń, a to jest wiedza, której nie zdobyliśmy na zajęciach w czasie studiów – opowiada Paweł Stabla. – To zadanie nauczyło nas też kreatywności, bo do dyspozycji mieliśmy jedynie zepsutą zgrzewarkę. Mogliśmy więc albo wydać kilkanaście tysięcy złotych na nową, albo poszukać innego rozwiązania. Poszliśmy tą drugą drogą, kupując starą kuchenkę mikrofalową i wykorzystując do naprawienia zgrzewarki kilka jej elementów, m.in. transformator. 

lemfalcon5.jpgNowością w pracy nad tegorocznym LEM-em była też współpraca z firmą Unikat, która zajmuje się tzw. customizowaniem motocykli, czyli dostosowywaniem ich do potrzeb właścicieli i określonego wyglądu. – Pracujący tam student Akademii Sztuk Pięknych zaprojektował dla nas poszycie, tak by jego linia idealnie współgrała z owiewkami – opowiada Paweł.

- Dzięki współpracy z Unikatem nasz motocykl po raz pierwszy jest  naprawdę ładny – podkreśla Wojciech. – Wszystko jest perfekcyjnie docięte, nigdzie nie wystają np. zbyt długie śruby itp. Kiedy wystawialiśmy się na różnego rodzaju targach motoryzacyjnych obok firm zajmujących się produkcją motocykli, widzieliśmy różnice w estetyce naszego LEM-a i profesjonalnych pojazdów. Teraz nie mamy już żadnych kompleksów.

Streaming z kamery

lemfalcon3.jpgLEM Falcon waży 92 kg. Powstał m.in. z aluminium, karbonu i kewlaru. Moc jego silnika to 8 kW, a zasięg – 70 km. Może rozpędzić się maksymalnie do 130 km na godz.  Ma trzy tryby jazdy – eko, szosowy i crossowy. Na elektronicznej desce rozdzielczej wyświetla najważniejsze dane, takie jak  prędkość, zasięg czy prędkość obrotowa kół. Informacje te są także zapisywane na karcie pamięci, by członkowie zespołu mogli analizować np. temperaturę baterii przy różnych obciążeniach. W przedniej czaszy motocykla została także zainstalowana kamera, która umożliwia prowadzenie streamingu z jazdy LEM-a. – Pracujemy teraz nad tym, żeby w czasie zawodów móc pokazywać na żywo, na Facebooku to jak sobie radzimy – opowiada Paweł. 

Budowa motocykla kosztowała w tym roku około 200 tys. zł. 

Koło Naukowe Pojazdów i Robotów Mobilnych jest jednym z pięciu kół strategicznych Politechniki Wrocławskiej. W budowie pojazdu studentów wspierała nie tylko uczelnia, ale także partnerzy i sponsorzy – firmy: Pacostal, Spectrum, TME, Auto Klinika, SolidExpert, SM, Spoina, Fracht, Alwro, Wena Group, Bodycote, Wadex, Vectrix, Kamami, Unikat, RW Swiss, EBZ, Wimarol, Moto-Point, Euro26, Multibond, ZSP Oleśnica i Yato.

Lucyna Róg

Galeria zdjęć

Politechnika Wrocławska © 2017

Nasze serwisy używają informacji zapisanych w plikach cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie plików cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki, które możesz zmienić w dowolnej chwili. 

Akceptuję