TWOJA PRZEGLĄDARKA JEST NIEAKTUALNA.

Wykryliśmy, że używasz nieaktualnej przeglądarki, przez co nasz serwis może dla Ciebie działać niepoprawnie. Zalecamy aktualizację lub przejście na inną przeglądarkę.

 

Ich aplikacja wysoko nagrodzona w konkursie w Genewie

Data: 30.06.2017 Kategoria: aktywność studencka, konkursy/stypendia

Wpis może zawierać nieaktualne dane.

Doktorant Adam Merk z Wydziału Elektroniki i studentka Paulina Wojtyczka z Wydziału Informatyki i Zarządzania byli w zespole reprezentującym nasz kraj na hackathonie „Hack for Health” orgaznizowanym przez ONZ. Polska aplikacja zajęła drugie miejsce i otrzymała nagrodę specjalną

hackathon2017_c.jpgDrużyna składała się ze studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego, Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, Politechniki Śląskiej i Politechniki Wrocławskiej. – Zrobiliśmy aplikację o roboczej nazwie Conected Health. Może ona pomóc w monitorowaniu zdrowia i ułatwić kontakt z lekarzem – opowiada Adam Merk. – Tematyka konkursu dotyczyła właśnie zagadnień związanych ze zdrowiem i życiem społecznym, ale też wsparciem technologicznym dla krajów biedniejszych – dodaje. Organizatorem wydarzenia była Organizacja Narodów Zjednoczonych, Światowa Organizacja Zdrowia i Międzynarodowa Unia Telekomunikacyjna.

- Hackathon to maraton projektowania dla programistów i różnych osób z branży IT. Ten, w którym my wzięliśmy udział, skierowany był do studentów z różnych krajów – wyjaśnia doktorant z PWr. W finale w Genewie startowało pięć drużyn, z takich krajów jak Norwegia, USA czy Tunezja. Drużyny mogły być też mieszane (międzynarodowe), więc reprezentantów różnych narodowości zapewne było więcej.

Polską reprezentację wyłoniło Ministerstwo Cyfryzacji, zapraszając do udziału laureatów polskiego hackathonu, odbywającego się kilka miesięcy wcześniej. Startowali w nim między innymi studenci z różnych polskich uczelni.  – Wtedy ze sobą rywalizowaliśmy, a teraz stworzyliśmy jeden zespół – opowiada Adam Merk. Dodaje, że wszyscy członkowie grupy poznali się tak naprawdę dopiero w samolocie do Genewy. Wcześniej komunikowali się tylko drogą elektroniczną. – Musieliśmy wspólnie zastanowić się, z czym tak naprawdę chcemy jechać na ten konkurs. Wybraliśmy pomysł naszych kolegów z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wiedzieliśmy, że na hackathonach jest zbyt mało czasu, żeby go tracić na zastanawianie się nad ogólną koncepcją projektu. Na wykonanie naszej aplikacji mieliśmy zaledwie 24 godziny – opowiada doktorant.

- Na konkursie wszystko działo się bardzo szybko – dodaje Paulina Wojtyczka . - Podzieliliśmy się zadaniami, my z Adamem odpowiadaliśmy za bazy danych, ale praktycznie każdy pomagał każdemu – mówi studentka.

Polskiemu zespołowi udało się wykonać aplikację, która składa się z trzech modułów.  Pierwszy to skaner w smartfonie, który z kodu kreskowego produktu spożywczego pobiera informacje o jego składzie. – Opieramy się tu o otwarte bazy danych, typu open food, w Szwajcarii to dosyć dobrze działa, u nas w Polsce tego nie testowaliśmy – mówi Adam Merk.

Drugi moduł ma pomagać w kontakcie pacjenta z lekarzem.  Wszystkie wyniki badań umieszczane są w sieci i lekarz czy dietetyk mają do nich dostęp. - Do tego dochodzą też informacje o produktach, które kupuje dana osoba. Na podstawie takich danych lekarz czy dietetyk może zaproponować pewne zmiany żywieniowe czy zlecić kolejne badania diagnostyczne, podejrzewając zagrożenie np. cukrzycą czy miażdżycą.

Trzeci moduł przeznaczony jest dla osób, które z różnych przyczyn mają utrudniony kontakt z lekarzem czy dietetykiem. – Korzystając z informacji o diecie i podstawowych danych takich jak wzrost, wiek, rodzaj pracy itp. system wygeneruje za pomocą uczenia maszynowego komunikat, że np. 80 procent osób o danych zbliżonych do danej osoby ma przy takiej diecie problem z nadciśnieniem. I tu pojawia się ostrzeżenie, żeby skontaktować się ze specjalistą. Chodziło nam o to, żeby zwiększać świadomość o zagrożeniach chorobami cywilizacyjnymi – mówi doktorant z PWr.

hackathon2017_d.jpgAplikacja studentów z Polski na zawodach rozegranych 11 i 12 czerwca, zajęła drugie miejsce i zdobyła nagrodę specjalną dla projektu o największym potencjale wdrożeniowym. – Niestety, statystyki pokazują, że projekty z hackathonów rzadko kiedy trafiają potem do realizacji. Mamy nadzieję, że w tym przypadku będzie inaczej – mówi Adam Merk. Członkowie zespołu są na etapie zastanawiania się, w którą stronę rozwijać pomysł, jak go przygotować do komercjalizacji.

Paulina Wojtyczka podkreśla, że sam udział w konkursie był dla nich bardzo ciekawym doświadczeniem: – Z jednej strony dużo intensywnej pracy, a z drugiej poznawania nowych ludzi i dobra zabawa.

- No i działanie w zespole, a taka umiejętność potem bardzo się przydaje w pracy zawodowej - wymienia doktorant z Wydziału Elektroniki.

Iwona Szajner

Galeria zdjęć

Politechnika Wrocławska © 2017

Nasze serwisy używają informacji zapisanych w plikach cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie plików cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki, które możesz zmienić w dowolnej chwili. 

Akceptuję