Jesteśmy najlepszą techniczną i zarazem drugą uczelnią – spośród wszystkich – w Polsce w zapewnianiu naszym absolwentom najlepszego startu na rynku pracy – tak wynika z rankingu „Rzeczpospolitej”, przygotowanego na podstawie badania „Ekonomiczne Losy Absolwentów (ELA)” oraz danych ZUS.
Jedyne takie zajęcia dla maluchów. Organizuje je Laboratorium Tyfloinformatyczne PWr
Jak pomóc osobie niewidomej wsiąść do właściwego tramwaju? Dlaczego nie można głaskać psa-przewodnika? W jaki sposób niepełnosprawny bez rąk może korzystać z komputera? Tego wszystkiego dzieci mają szansę dowiedzieć się na Politechnice Wrocławskiej. Laboratorium Tyfloinformatyczne organizuje dla nich zajęcia „Polibuda dla malucha”
W piątkowy poranek pracowników Laboratorium Tyfloinformatycznego PWr odwiedziła grupa z Przedszkola nr 109 przy ul. Nowowiejskiej we Wrocławiu. Maluchy najpierw jednak przejechały się Polinką i obejrzały kampus uczelni, zwracając uwagę na różne udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami.
W laboratorium obejrzały kreskówkę o osobie niewidomej. Film pokazał m.in., jak pomóc takiej osobie wejść do właściwego tramwaju czy poruszać się po nieznanej dla niej przestrzeni oraz w jaki sposób może ona czytać. Dzieci mogły też obejrzeć i podotykać książki napisane alfabetem Braille’a.
- Takie książki możemy w naszym laboratorium robić sami – opowiadała Agata Dancewicz, koordynatorka programu „Polibuda dla malucha”. – Tworzymy je dla niewidomych studentów, którzy uczą się z nich np. jak zbudować taki dron, który widzieliście przed chwilą.
Z dziećmi spotkał się też Marek Tankielun, pracownik Laboratorium Tyfloinformatycznego, któremu w docieraniu do pracy i poruszaniu się po kampusie pomaga pies-przewodnik. Zwierzak wzbudził ogromne zainteresowanie, ale maluchy nie mogły go pogłaskać czy próbować się z nim bawić.
- To jest pies, który pracuje – tłumaczyła im Agata Dancewicz. – Pomaga Markowi np. przejść przez ulicę. Jeśli zacząłby się z wami bawić, to rozkojarzyłby się i już nie chciałoby mu się pracować. Dlatego kiedy widzicie takiego psa-przewodnika pomagającego osobie niewidomej, musicie się powstrzymać i nie próbować zwracać jego uwagi na siebie.
Marek Tankielun pokazywał dzieciom komputer z syntezatorem mowy „Krzysztof”, który odczytuje dla niego to, co pojawia się na monitorze. Maluchy mogły także dotknąć monitora brajlowskiego, który przekształca na alfabet Braille’a dane z komputera. – Używam go zazwyczaj, gdy potrzebuję odczytać jakąś liczbę, bo w ten sposób łatwiej jest mi ją zapamiętać – opowiadał Marek Tankielun.
Mali uczestnicy zajęć zakładali też okulary imitujące różne ubytki wzroku – by w ten sposób dowiedzieć się, jak widzą osoby z jaskrą czy zaćmą – pisały też swoje imiona na „dziwnych” klawiaturach, przystosowanych do potrzeb osób, które np. mają tylko jedną sprawną rękę albo są sparaliżowane i nie są w stanie wykorzystywać dłoni.
Ogromną atrakcją było dla nich także urządzenie do druku wypukłego, które pomaga osobom niewidomym poznać kształty dowolnego rysunku. Dzieci – przy pomocy Agaty Dancewicz – uwypukliły rysunek świnki Pepy i truskawki, a w prezencie dostały logotyp Politechniki Wrocławskiej i nazwę uczelni w alfabecie Braille’a.
Zajęcia dla uczniów zerówki i pierwszych klas szkoły podstawowej Laboratorium Tyfloinformatyczne organizuje od 2014 r. Dzieci pod opieką swoich nauczycieli mają okazję nie tylko dowiedzieć się, w jaki sposób mogą pomagać swoim kolegom z niepełnosprawnościami, ale także poznają urządzenia, które ułatwiają studentom zdobywanie wiedzy na uczelni.
W tym roku kalendarzowym nie ma już możliwości zapisania grup na zajęcia. Kolejne – z wolnymi miejscami – są planowane na marzec i kwiecień przyszłego roku. Zainteresowani mogą zgłaszać się do Agaty Danewicz – agata.dancewicz@pwr.edu.pl.
Lucyna Róg
