TWOJA PRZEGLĄDARKA JEST NIEAKTUALNA.

Wykryliśmy, że używasz nieaktualnej przeglądarki, przez co nasz serwis może dla Ciebie działać niepoprawnie. Zalecamy aktualizację lub przejście na inną przeglądarkę.

 

Czy AI rozpozna pingwina? Wspólny projekt PWr i ZOO Wrocław

Zdjęcie grupy osób w ZOO, jedna trzyma w rękach szaroczarnego pingwina
fot. Oleksandr Poliakovsky/Wroclaw.pl

Naukowcy z Politechniki Wrocławskiej we współpracy ze specjalistami z ZOO Wrocław chcą wykorzystać sztuczną inteligencję do rozpoznawania pingwinów przylądkowych. Ich projekt mógłby pomóc w opiece nad żyjącymi w ogrodzie zoologicznym zwierzętami oraz w monitoringu dziko żyjącej populacji tego gatunku.

Zdjęcie dwóch pingwinów z wrocławskiego ZooPingwiny przylądkowe (tońce) są jedynym afrykańskim gatunkiem pingwina. Ich kolonie rozrodcze znajdują się na południu tego kontynentu i występują u wybrzeży Afryki Południowej – od Namibii do Mozambiku. Przeciętnie ważą ok. 3 kg, długość ich ciała wynosi ok. 45 cm, a w naturze żyją nawet blisko 30 lat.

Są zagrożone wyginięciem z powodu zmian klimatycznych, zanieczyszczeń, a przede wszystkim nadmiernego rybołówstwa. W ciągu ostatnich stu lat ich populacja zmniejszyła się o 98 procent. Obecnie liczebność tońców wynosi ok. 15 tysięcy dorosłych osobników i nadal maleje. Kolejne kilka tysięcy znajduje się w różnych ogrodach zoologicznych na całym świecie.

– Status tońców został podniesiony do kategorii „krytycznie zagrożone”, a to już tylko jeden krok o kategorii „wymarły w środowisku naturalnym”. Zostało nam zatem około 10 lat, żeby spróbować uratować ten gatunek – mówi Paweł Borecki, specjalista ds. badań i współpracy naukowej w ZOO Wrocław, doktorant na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. – Dlatego właśnie nasz ogród współpracuje na przykład z fundacją SANCCOB, działającą na rzecz pingwinów przylądkowych. Sam jako wolontariusz dwukrotnie byłem w Afryce pomagając w tych działaniach – dodaje.

AI na ratunek pingwinom

We wrocławskim zoo hodowla zachowawcza pingwinów przylądkowych powstała w 2014 r., obecnie kolonia liczy 100 zwierząt, jest drugą największą w Europie i trzecią na świecie. Tego typu jednostki pozwalają odbudować kurczące się populacje, wzbogacać ich różnorodność genetyczną i badać zachowania gatunkowe.

– Pingwiny mają we Wrocławiu naprawdę dobre warunki. Na pewno możemy być dumni z basenu, który jest jednym z największych na świecie. Ich duża liczba jest też wyzwaniem dla opiekunów, których mamy obecnie pięcioro. Bardzo trudno jest codziennie zidentyfikować i policzyć wszystkie osobniki, dlatego posiadanie zautomatyzowanego systemu byłoby dla nas dużym ułatwieniem –  przyznaje Paweł Borecki.

Pomóc może w tym sztuczna inteligencja i właśnie tego zadania podjęli się dr inż. Paweł Zyblewski i mgr inż. Weronika Borek-Marciniec z Katedry Systemów i Sieci Komputerowych na Wydziale Informatyki i Telekomunikacji. We współpracy z wrocławskim zoo chcą wykorzystać AI do identyfikacji i monitorowania pingwinów przylądkowych.

Zdjęcie dwóch osób w bluzach PWr na tle choinki

– Pomysł na ten projekt pojawił się dość przypadkowo. Przygotowując prelekcję na Dni Fantastyki  związaną z rozpoznawaniem obrazów przez sztuczną inteligencję poprosiliśmy ogród zoologiczny o udostępnienie zdjęć zwierząt, a konkretnie pingwinów. Dostaliśmy odpowiedź od Pawła Boreckiego, który nie tylko przesłał nam materiały, ale też zapytał o możliwość szerszych badań w tym zakresie – mówi Weronika Borek-Marciniec.

Okazało się, że specjaliści monitorujący dzikie kolonie w Afryce korzystają na przykład z fotokomórek do badań zwierząt, ale jest to dość archaiczne rozwiązanie, które nie jest w pełni zautomatyzowane i dość niedokładne.   Wykorzystanie sztucznej inteligencji mogłoby pomóc nie tylko w identyfikacji zwierząt, ale też w codziennym monitorowaniu ich zachowań na wybiegu.

Plamki jak linie papilarne

Identyfikacja poszczególnych pingwinów przylądkowych nie jest jednak łatwa. Wszystkie osobniki mają czarny wierzch i biały spód ciała z czarnym pasem na piersi oraz czarnymi plamkami na brzuchu. I właśnie te plamki układają się we wzór, który jest indywidualny dla każdego osobnika – zupełnie jak odciski palców u człowieka. Podobnie jest z plamkami na stopach.

Zdjęcie trzech pingwinów

– W pierwszym etapie naszego projektu chcemy udowodnić, że rozpoznawanie wzorów na brzuchach i stopach jest wystarczające do identyfikacji zwierząt. Od opiekunów otrzymaliśmy już ponad 100 zdjęć dziewięciu pingwinów, które teraz przepuszczamy przez sieci konwolucyjne, czyli zaawansowane algorytmy uczenia maszynowego przeznaczone do analizy obrazów – wyjaśnia dr inż. Paweł Zyblewski. – Dziesięć zdjęć pojedynczego pingwina wystarczy do wytrenowania  modelu na potrzeby wstępnych badań. Jest to jednak zbyt mało dla pełnoprawnego systemu, który miałby monitorować populację czy to zoo, czy w środowisku naturalnym. Wtedy musimy wziąć pod uwagę również dodatkowe problemy – zabrudzenia lub błoto, które AI może potraktować jako plamkę należącą do wzoru, dlatego im więcej otrzymamy materiałów, tym bardziej efektywne będzie nasze narzędzie – dodaje.

Najpierw publikacja, a później grant

Jeśli pilotażowe badania zakończą się sukcesem nasi badacze planują opublikować ich wyniki, a następnie złożyć wniosek grantowy na ich kontynuację. Dzięki niemu możliwe byłoby zamontowanie systemu wizyjnego, który objąłby swoim zasięgiem cały wybieg i basen.

Jeśli sztuczna inteligencja rzeczywiście będzie w stanie skutecznie rozpoznawać poszczególne osobniki, to będzie ją można wykorzystać do liczenia zwierząt, śledzenia codziennych ścieżek pingwinów i monitorowania zachowań całej kolonii. Docelowo naukowcy chcą bowiem stworzyć bazę wszystkich pingwinów przylądkowych z wrocławskiego ZOO.

– Byłoby to dużą pomocą dla opiekunów, bo system mógłby na przykład wyświetlać informację, kiedy jakiś pingwin pojawił się ostatnio na wybiegu. Obecnie bardzo trudno to kontrolować, bo niektóre z tych zwierząt nie są zbyt towarzyskie i potrafią przez cały dzień nie wychodzić z gniazda . Przy tak licznej grupie i tak można by go było pewnie przegapić – tłumaczy Weronika Borek-Marciniec.

Zdjęcie grupy osób, z których jedna trzyma pingwina
fot. ZOO Wrocław

Zamontowanie monitoringu zdecydowanie przyspieszyłoby także proces pozyskiwania nowych zdjęć pingwinów (robionych pod różnymi kątami), a co za tym idzie szybsze szkolenie modelu AI. System mógłby także ostrzegać opiekunów, gdyby na wybiegu niespodziewanie pojawił się jakiś drapieżnik.

– Jeśli uda nam się zdobyć grant na badania, to wyzwań na pewno nam nie zabraknie. Zintegrowanie i przetwarzanie informacji rejestrowanych przez wszystkie kamery, które w pewnych obszarach będą się pokrywały, będzie sporym wyzwaniem. Osobną kwestią będzie też prowadzenie monitoringu pingwinów w basenie. Być może do tego zadania będziemy musieli przygotować nasz model AI od podstaw   – mówi dr inż. Paweł Zyblewski. – W przyszłości chcielibyśmy też nawiązać współpracę z organizacjami, które monitorują populację pingwinów przylądkowych w Afryce. Być może uda się dostosować i rozszerzyć nasze rozwiązania do monitorowania tamtejszych kolonii – dodaje.

***

Realizacja projektu jest możliwa dzięki umowie o współpracy podpisanej w grudniu pomiędzy Politechniką Wrocławską i ZOO Wrocław. Zakłada ona m.in. wspólne prowadzenie prac badawczych, wymianę pozyskanych w ten sposób informacji, daje też możliwość studentom przygotowania prac dyplomowych we współpracy ze specjalistami z ogrodu zoologicznego.

newsletter

mic

Galeria zdjęć

Politechnika Wrocławska © 2026

Nasze strony internetowe i oparte na nich usługi używają informacji zapisanych w plikach cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie plików cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki, które możesz zmienić w dowolnej chwili. Ochrona danych osobowych »

Akceptuję