TWOJA PRZEGLĄDARKA JEST NIEAKTUALNA.

Wykryliśmy, że używasz nieaktualnej przeglądarki, przez co nasz serwis może dla Ciebie działać niepoprawnie. Zalecamy aktualizację lub przejście na inną przeglądarkę.

 

Osiedle TBS-ów w Świdnicy powstaje na zajęciach ze studentami

Data: 12.06.2017 Kategoria: aktualności ogólne, aktywność studencka

Wpis może zawierać nieaktualne dane.

Od początku marca studenci architektury z pierwszego roku studiów magisterskich projektują świdnickie osiedle TBS. Jeśli pomysł którejś z grup spodoba się przedstawicielom urzędu miejskiego i prezesowi spółki, mogą oni wykorzystać elementy tego projektu w czasie budowy 

Pracę nad realnym projektem dla rzeczywistego inwestora zaproponowali studentom dr Anna Bać z Zespołu Dydaktycznego  Architektury Mieszkaniowej i dr Krzysztof Cebrat z Zakładu Kształtowania Środowiska. W każdy poniedziałek wspólnie prowadzą zajęcia „Zrównoważone struktury mieszkaniowe” dla studentów pierwszego roku architektury studiów magisterskich na Wydziale Architektury PWr. 

zajecia_architektura1.jpg– Od wielu lat w ramach zajęć staram się tworzyć studentom możliwości, by ich projekty mogły zostać zrealizowane. Dzięki temu nie projektują do szuflady – opowiada dr inż. arch. Anna Bać. – Do tej pory przygotowywali dla konkretnych inwestorów głównie projekty energoaktywnych domów. W tym roku do współpracy zaprosiliśmy Świdnicę, która planuje wybudowanie kolejnego osiedla TBS. Miasto ma już projekt, ale nie jest zadowalający, zwłaszcza w kwestiach energooszczędności, wykorzystywania odnawialnych źródeł energii i wody deszczowej. Nasi studenci mają więc szansę, by się wykazać, a przy okazji sporo nauczyć. 

Sprawdzili, z jakimi problemami mierzą się niepełnosprawni

Zajęcia rozpoczęły się w marcu. Studenci najpierw uzgodnili z prowadzącymi, czego potrzebują, by rozwinąć swoje umiejętności i jak ma wyglądać ich praca. Spotkali się też z prezesem Świdnickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego i dyrektor Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Architektury   w świdnickim urzędzie miejskim, którzy opowiedzieli o swoich oczekiwaniach wobec projektowanego osiedla. 

Każdy z uczestniczących w zajęciach musiał spędzić 24 godziny   w wózku inwalidzkim, poruszając się nim po mieście, uczelni i swoim mieszkaniu. Studenci tworząc osiedle, mają bowiem zwrócić szczególną uwagę na potrzeby osób niepełnosprawnych, a takie doświadczenie ma im w tym pomóc. 

Ekologicznie nie znaczy drogo

Obszar do zagospodarowania ma 3,5 hektara. Studenci (podzieleni na dwu-, trzy- i czteroosobowe grupy) mają tam zaprojektować około 9 tys. m kw. powierzchni zabudowy mieszkaniowej, czyli kilka budynków, w których znajdzie się od 300 do 400 mieszkań. Ich zadaniem jest także przygotowanie koncepcji dotyczących otoczenia tych obiektów – a zatem miejsc parkingowych (w przeliczeniu: 1,5 na jedno mieszkanie), oraz przestrzeni dedykowanych różnym grupom wiekowym, np. placów zabaw czy miejsc rekreacji dla osób starszych. 

 – To dość wymagające zadanie – przyznaje Weronika Lechowska, doktorantka na Wydziale Architektury, pomagająca w prowadzeniu zajęć . – Studenci prawdopodobnie po raz pierwszy muszą liczyć się z bardzo konkretnymi wytycznymi  od inwestora. Mają zaprojektować określone typy mieszkań o wyznaczonym metrażu dla zdefiniowanych grup docelowych. Mieszkania mają tam być niedrogie, a same budynki – ekologiczne oraz  spełniające określone standardy energetyczne.

- Staramy się nauczyć studentów, że ekologiczne rozwiązania nie muszą być kosztowne – dodaje Agnieszka Kacprzykowska, także doktorantka z W1 pomagająca w prowadzeniu zajęć. – Wcale nie trzeba od razu korzystać z drogich technologii. Bardzo wiele rozwiązań kosztuje nas jedynie chwilę namysłu. Najważniejsza jest przecież lokalizacja budynku na działce. Jeśli będzie odpowiednio zorientowany względem stron świata, to zyska dużo światła słonecznego, a w konsekwencji będzie mniej się wychładzał, a bardziej nagrzewał. 

zajecia_architektura2.jpg- Albo np. balkony… – podpowiada Weronika Lechowska. – Rzeźbiąc w bryle budynku i kształtując jego balkony, można uzyskać taki efekt, że latem zaciemniają one okna mieszkań położonych pod nimi, a dzięki temu nie ma konieczności używania dodatkowych przesłon zapobiegających przegrzewaniu się mieszkania. Zimą z kolei słońce jest na tyle nisko, że ustawione w ten sposób balkony nie rzucają cienia na lokale poniżej i są one odpowiednio nasłonecznione i ogrzewane promieniami słonecznymi. Zachęcamy też studentów, żeby wprowadzali zieleń do budynków. W niektórych grupach pojawiły się ciekawe pomysły na oranżerie, które mają służyć nie tylko rekreacji i uprawom, ale także do wentylacji i zwiększania zysków solarnych. 

Więcej niż projekt deweloperski

Świdnicki urząd miejski liczy na to, że zaprojektowany zespół obiektów będzie elegancki i estetyczny, a powstające przy nim przestrzenie publiczne – przyjazne. - Dlatego np. wybijamy studentom z głowy pomysły o przeszklonych balkonach – śmieje się Weronika Lechowska. – Zwykle kończy się to tym, że wszyscy sąsiedzi mogą oglądać wystawione w takim miejscu suszące się pranie albo mieszkańcy instalują na własną rękę ażurowe osłony, dające im trochę prywatności. W efekcie budynek jest upstrzony takimi osłonami, a każda jest z innej parafii. 

Agnieszka Kacprzykowska podkreśla, że wszystkim prowadzącym zależy na tym, by studenci nie stworzyli zwykłych projektów deweloperskich. – Najłatwiej jest zaprojektować jak najwięcej mieszkań i miejsc parkingowych oraz uwzględnić tylko obowiązkową powierzchnię biologicznie czynną, czyli m.in. tereny zielone. My wymagamy więcej. Chcemy, żeby ten teren był atrakcyjny przyrodniczo, żeby to nie było kolejne blokowisko. 

Zrównoważenie czyli…

- Nasz projekt obejmuje kilka galeriowców i korytarzowców oraz sporo zieleni – opowiadają Monika Drozd i Justyna Bartnikowska, z jednej z grup pracujących na zajęciach. – Po drugiej stronie działki, którą się zajmujemy,  jest park.  Staramy się tak zaprojektować tę przestrzeń, żeby park wizualnie „przechodził” w naszą działkę. Nadal mamy jednak sporo do poprawienia – przyznają. – Na każdych zajęciach omawiamy różne aspekty swoich projektów. My np. musimy bardziej zwrócić  uwagę na lokalizację naszej zabudowy, przewietrzenie terenu i jego nasłonecznienie, bo nie wykorzystujemy tych warunków w pełni. 

- Na jednych z zajęć uczyliśmy się, jak przewidywać przepływ wiatru na naszej działce – dodaje Iga Łyszkiewicz, studentka  z innej grupy projektowej. – Z jednej strony naszą działkę otaczają poniemieckie budynki. Użyliśmy specjalistycznego programu, dzięki któremu wiemy, że te budynki stanowią całkiem dobrą barierę dla wiatru, który odbija się od nich i na nasz teren wpada już z mniejszym impetem. Te informacje pomogą nam w naszych projektach.

Iga zaznacza też, że jej zespół stara się wykorzystać jak najwięcej rozwiązań proekologicznych. – Myślimy m.in. o zielonych ścianach czy rekuperacji – wyjaśnia. – Ale zrównoważona struktura mieszkaniowa to nie tylko kwestie ekologii, ale także równoważenie życia społecznego. Dlatego głównym założeniem naszego projektu jest stworzenie przestrzeni, które sprzyjałyby integracji mieszkańców. Planujemy dziedzińce między blokami, które będą strefą komfortu dla mieszkańców. Projektujemy też szklarnie, które łączyłyby budynki, a jednoczenie byłyby przyjemnymi przestrzeniami integracyjnymi. 

Na koniec celebracja

zajecia_architektura3.jpgZajęcia mają formę warsztatów i wykładów. Studenci uczestniczyli m.in. w cyklu prelekcji poświęconych energii, szacowaniu wartości biologicznej danego terenu czy zrównoważonej gospodarce wodnej. Ich projekty są na bieżąco oceniane i komentowane nie tylko przez prowadzących, ale także i kolegów z innych grup. 

- Na początku zajęć studenci podkreślali, że bardzo potrzebują okazji do doskonalenia umiejętności prezentacji swoich pomysłów, ale też do dyskutowania o swoich projektach – tłumaczy dr Anna Bać.  

Projekty będą gotowe w czerwcu. – Studenci  zaprezentują je podczas wydarzenia, które nazywamy celebracją – opowiada dr Anna Bać. – To prezentacja, na którą są zapraszani wszyscy chętni. Przy ciastku i kawie rozmowiamy o przedstawionych pomysłach. 

Jeśli któryś z projektów spodoba się przedstawicielom świdnickiego urzędu miasta i TBS-u, mogą oni zdecydować o zainspirowaniu się wizją studentów. Inwestor może także skorzystać z kilku rozwiązań zaproponowanych przez różne grupy, łącząc je w ostatecznym projekcie.

Lucyna Róg

Politechnika Wrocławska © 2017

Nasze serwisy używają informacji zapisanych w plikach cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie plików cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki, które możesz zmienić w dowolnej chwili. 

Akceptuję